Strzebielinek – Gniewino Grudzień 2015

Przy Krzyżu Strzebielińskim w Gniewinie

13 grudnia, w 34 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, działacze „Solidarności”, internowani w Strzebielinku spotykali się przy Krzyżu Strzebielińskim, ustawionym przy ołtarzu w kościele pw. św. Józefa Rzemieślnika w Gniewinie. W Eucharystii uczestniczyli licznie przybyli ówcześni „więźniowie bez wyroku”, więźniowie polityczni, osadzeni w stanie wojennym w oddziale zakładu karnego w Strzebielinku. Wśród gości byli parlamentarzyści: poseł na Sejm RP Jan Klawiter i senator RP Kazimierz Kleina oraz władze samorządowe gminy Gniewino i powiatu wejherowskiego. Szczególnym gościem był Bolesław Rutyński, porucznik więziennictwa ze Strzebielinka, który w przeddzień wigilii świąt Bożego Narodzenia 1981 r., jako jedyny z wejherowskiego zakładu karnego nie zgodził się na pacyfikację domniemanych zbuntowanych więźniów internowanych w Strzebielinku. Za swoją postawę i słowa „W moim zakresie obowiązków jest wychowywanie, a nie bicie” został wydalony ze służby. Mszy świętej w intencji Ojczyzny, byłych internowanych i ich rodzin, koncelebrowanej wraz z ks. Robertem Mayerem, proboszczem Kostkowa i ks. Marianem Miotkiem, proboszczem Gniewina, przewodniczył i kazanie wygłosił ks. prałat Daniel Nowak, dziekan wejherowski, kustosz sanktuarium narodowo-religijnego w Wejherowie. Witając przybyłych gości ks. Marian Miotk przypomniał losy Krzyża Strzebielińskiego, którym po likwidacji Obozu Internowanych w Strzebielinku zaopiekował się były strażnik więzienny Leopold Lawer.

— Ten krzyż jest relikwią tamtych czasów, przywołuje tych, którzy odeszli z tego grona, a zdążyli złożyć 10 kwietnia 1982 roku swój podpis. Ten krzyż przypomina, że w Strzebielinku było tak wielu, którzy cierpieli dla Ojczyzny. Ten krzyż był wtedy znakiem nadziei, dodawał mocy na przetrwanie i dziś jest wymownym znakiem, bo wokół niego się gromadzimy.

W swojej homilii ks. prałat Daniel Nowak przypomniał pamiętny dramatyczny dzień 13 grudnia, który zmusił nas do rachunku sumienia, do zastanowienia się, co się takiego stało, że z trudem odzyskiwana wolność została tak mocno stłumiona. Solidarność, która zrodziła się by przywrócić godność Polaków została brutalnie zdławiona przez tych, którzy pogardzali godnością człowieka. Przywołał nauczanie św. Jana Pawła II, przypomniał, że naszym obowiązkiem jest dbałość o wartości moralne i etyczne, dbałość o młode pokolenia, by dorośli, rodzice mogli wychodzić naprzeciw pragnieniom młodego człowieka. Dobrze o tym wiedzą ci, którzy byli represjonowani w stanie wojennym, internowani i więzieni, którzy wbrew wszelkim przeciwnościom marzyli i walczyli o wolną Ojczyznę. Dzięki ich ofiarom i oddaniu możemy dzisiaj się radować i mamy tę szansę, której nie wolno nam zmarnować.

W imieniu byłych internowanych i ich rodzin uczestniczących w eucharystii zabrał głos Andrzej Drzycimski, który przypomniał znaczenie Krzyża Strzebielińskiego, który łączy wszystkich kolegów rozsianych po całym świecie i sprawia, że każdego roku gromadzą się pod tym krzyżem na mszy świętej. Podziękował księżom za przygotowanie i odprawienie mszy świętej, gospodarzom gminy Gniewino za gościnę, parlamentarzystom, przedstawicielom NSZZ Solidarność i samorządów, oraz wszystkim uczestniczącym w uroczystościach za przybycie, w szczególności za obecność tych, którzy kiedyś byli po drugiej stronie. Dziękując, przywołał wszystkich ludzi dobrej woli, wspomagających w czasie stanu wojennego internowanych, osadzonych i represjonowanych działaczy Solidarności. Przypomniał rolę Kościoła, który w tamtym czasie był szczególnym miejscem podtrzymującym ludzi w trudnej sytuacji, szczególnie rodziny uwięzionych i internowanych. Zauważył, że Krzyż Strzebieliński jest symbolem postawy ludzi internowanych w Strzebielinku, a trzy słowa widoczne na tym krzyżu „Bóg, Honor, Ojczyzna”, są przywołaniem tamtej pamięci.

Dalsze uroczystości odbyły się w Gminnym Centrum Kultury, gdzie przybyłych gości powitał koncertem pieśni patriotycznych zespół „Nadolanie”. Kolejne chwile spotkania były przeplatane wspomnieniami byłych internowanych i wystąpieniami zaproszonych gości. Czasy stanu wojennego, poprzez fakty i wspomnienia ludzi przywołał Piotr Szubarczyk, pracownik Oddziału Gdańskiego Biura Edukacji Publicznej IPN. Miłą pamiątką niedzielnego spotkania była srebrna miniaturka Krzyża Strzebielińskiego, wykonana i sponsorowana przez Jarosława Kierznikowicza, którą otrzymał każdy z obecnych byłych internowanych w Strzebielinku. Wspólne śpiewanie pieśni z czasów internowania i poczęstunek przygotowany przez władze gminne zakończyły nasze spotkanie w gościnnym Gniewinie.

Antoni Filipkowski

 

top