Archiwa kategorii: Bez kategorii

Stowarzyszenie Strzebielinek

Obóz w Strzebielinku

fot. L. Różański

1. Deklaracja Członkowska      plik  .doc  do pobrania

2. Dane Kontaktowe:  Stowarzyszenie Strzebielinek,  ul. Lutniowa 40,  80-298  Gdańsk,  tel.:   515 228 787 (Jan Skiba),  e-mail:   Strzebielinek@gmail.com (Roman Bielecki i Krzysztof Gąsior)

3. Konto Bankowe:  BGŻ BNP Paribas: 34160014621819051170000001

(Wpłaty z zagranicy: Swift Code: PPAB PLPK,  IBAN PL34160014621819051170000001)

4. Krajowy Rejestr Sądowy:  KRS:  0000680795, NIP: 5842760814, REGON: 367413574

———————————————————————————————————————————

Akcja Niepodległość

Stowarzyszenie Strzebielinek inauguruje cykl spotkań, wykładów i wystaw zorganizowanych dla uczczenia setnej rocznicy odzyskania niepodległości.

Program

20 września 2018 – Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni

Godz. 12 – wystawa broni palnej używanej podczas walk o Westerplatte z kolekcji Tomasza Ługiewicza. Prezentacja unikalnego karabinu wz.1938 M (Maroszek).

Godz. 17 – wykład dr. Andrzeja Drzycimskiego o obronie Westerplatte i wykład Tomasza Ługiewicza o broni palnej używanej podczas walk o Westerplatte.

27 września 2018 – Muzeum Drugiej Wojny Światowej w Gdańsku

Godz. 12 – wystawa broni palnej używanej przez Żołnierzy Wyklętych z kolekcji Tomasza Ługiewicza. Prezentacja unikalnego karabinu wz.1938 M (Maroszek).

Godz. 17 – wykład Leszka Żebrowskiego o Żołnierzach Wyklętych i wykład Tomasza Ługiewicza o broni palnej używanej przez Żołnierzy Wyklętych.

25 pażdziernika 2018 – Filharmonia Kaszubska w Wejherowie

Godz. 12 – wystawa broni palnej używanej podczas walk o Westerplatte z kolekcji Tomasza Ługiewicza. Prezentacja unikalnego karabinu wz.1938 M (Maroszek).

Godz. 17 – wykłady pod wspólnym tytułem „Od Westerplatte do Piaśnicy” (dr. Andrzej Drzycimski: „Westerplatte”, Teresa Patsidis: „Piaśnica”, Tomasz Ługiewicz: „Broń Drugiej Wojny Światowej”).

9 listopada 2018 – Centrum Kultury, Sportu, Turystyki w Gniewinie

Godz.12 – wystawa broni palnej używanej podczas walk o Westerplatte z kolekcji Tomasza Ługiewicza. Prezentacja unikalnego karabinu wz.1938 M (Maroszek).

Godz.17 – wykład dr. Andrzeja Drzycimskiego o obronie Westerplatte i wykład Tomasza Ługiewicza o broni palnej używanej podczas walk o Westerplatte.

Zaproszeni Goście

dr Andrzej Drzycimskihistoryk, dziennikarz i autor książek o Westerplatte,

Leszek Żebrowski – badacz i popularyzator dziejów Żołnierzy Wyklętych,

Teresa Patsidis- dyrektor Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie,

Tomasz Ługiewicz- właściciel jednej z największych w Polsce kolekcji broni z okresu Drugiej Wojny Światowej.

Wybrane egzemplarze z kolekcji Tomasza Ługiewicza posłużą jako ilustracja wykładów. Na wystawach prezentowana będzie również broń z kolekcji Romana Bieleckiego, Krzysztofa Gąsiora oraz Jędrzeja i Aleksandry Słupeckich.

Organizator: Stowarzyszenie Strzebielinek, ul. Lutniowa 40, 80-298 Gdańsk, www.Strzebielinek.pl, tel.: 515 228 787 (Jan Skiba), e-mail: Strzebielinek@gmail.com (Roman Bielecki i Krzysztof Gąsior). Konto Bankowe: BGŻ BNP Paribas: 34160014621819051170000001.

Stowarzyszenie Strzebielinek skupia nie tylko byłych internowanych i ich potomków, ale również tych wszystkich, którzy „utożsamiają się z tradycjami walki o wolność, solidarność i niepodległość Narodu Polskiego” (według statutu). Celem Stowarzyszenia jest inspirowanie i propagowanie polskiego patriotyzmu, prowadzenie działań i akcji o charakterze patriotycznym i narodowym, oraz promowanie walki Narodu Polskiego o wolność, solidarność i niepodległość. Stowarzyszenie Strzebielinek konsekwentnie forsuje formułę organizacji otwartej na wszystkich, funkcjonującą ponad bieżącymi podziałami politycznymi.

Partnerzy i współorganizatorzy: Solidarność Region Gdański, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, Muzeum Piaśnickie w Wejherowie, Filharmonia Kaszubska w Wejherowie, Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku, Prezydent Miasta Wejherowo, Gmina Gniewino, PKS Gdynia S.A. i Tomasz Ługiewicz.

Patronat honorowy: wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

Informacje o kolejnych spotkaniach, wykładach i wystawach zorganizowanych w ramach cyklu Akcja Niepodległość przez Stowarzyszenie Strzebielinek można będzie znależć na portalu www.Strzebielinek.pl.

Zarząd Stowarzyszenia Strzebielinek

———————————————————————————————————————————

Zbiórka Funduszy na Sztandar Stowarzyszenia Strzebielinek

Informujemy że na dzień 4 września 2018 roku na koncie Stowarzyszenia Strzebielinek znajduje się następująca kwota przeznaczona na sztandar:

8822 zł.

Powyższa kwota będzie uaktualniana wraz z kolejnymi wpłatami.

Wpłat w wysokości 100 zł można dokonywać na rachunek bankowy Stowarzyszenia Strzebielinek w BGŻ BNP Paribas: 34160014621819051170000001 („Sztandar”).

Każdy wpłacający zostanie fundatorem sztandaru Stowarzyszenia Strzebielinek. Lista fundatorów zostanie opublikowana na stronie internetowej www.Strzebielinek.pl.

Z uwagi na wymogi prawne, wpłat można dokonywać wyłącznie przelewem bankowym.

Koordynatorem zbiórki ze strony Zarządu Stowarzyszenia Strzebielinek i chorążym pocztu sztandarowego jest Paweł Barański (adres mailowy: zrbbaranski@interia.pl, tel. kom. 601 682 491).

Zarząd Stowarzyszenia Strzebielinek

 

Lista fundatorów sztandaru Stowarzyszenia Strzebielinek (w kolejności wpłat):

Śp. Zdzisław Dumowski

Stanisław Śmigiel

Jan Wyrowiński

Jan Niedżwiecki

Benilda Magdalena Siłkowska-Mąsior

Antonina Barbara Siłkowska-Mąsior

Marek Zieliński

Krzysztof Gąsior

Tomasz Marek Grabowski

Mikołaj Tomasz Orzeł

Jan Skiba

Wiesław Skrzypczyński

Tomasz Leon Szałecki

Władysław Misiewicz

Krystyna i Andrzej Drzycimscy

Maria Strepikowska

Dorota M. Sobkowiak

Marek Sobociński

Ryszard Mueller

Jan Wyrowiński

Zbigniew Walczak

Ryszard Kuczkowski

Jerzy Sekuła

Region Zagłębie Miedziowe NSZZ Solidarność

Roman Siuda

Roman Bielecki

Jarosław Maciej Goliszewski

rodzina Karandziej

Paweł Barański

Henryk Tabor

Romuald Plewa

Andrzej Michałowski

Mirosław Bator

Rajmund Rubacki

Jan Krzysztof Wiślicki

Jacek Kukier

Tadeusz Tarnowski

Stanisław Szukała

Małgorzata Zwiercan

Komisja Krajowa NSZZ Solidarność

Janusz Walentynowicz

Wiesław Jankowski

Piotr Niczyperowicz

Agnieszka Sobkowiak

Marek Zieliński

Stanisław Wajsgerber

Jerzy Przybylski

Anna Przybylska

Jacek Merkel

Łukasz Mariusz Hamadyk

Stowarzyszenie Godność

Jan i Danuta Wandas

Związek Narodowy Polski, Grupa 512 w Rochester NY

Czesław Skonieczny

Wiesław Królikowski

Małgorzata Barańska

Tomasz Barański

Małgorzata i Janusz Łatacz

Maciej Paweł Jankiewicz

Barbara Hejcz

Lech Różański

Żaneta Maria Szczypior

…………………………….

…………………………….

…………………………….

(powyższa lista będzie uaktualniana wraz z kolejnymi wpłatami)

———————————————————————————————————————————

Spotkanie Koleżeńskie Strzebielinkowców

Stowarzyszenie Strzebielinek ma zaszczyt zaprosić wszystkich, którym wciąż bliskie są ideały Solidarności, na Spotkanie Koleżeńskie Strzebielinkowców w Strzebielinku i w Gniewinie dnia 12 Sierpnia 2018 roku.

Program spotkania 12 sierpnia 2018 roku (niedziela)

Godzina 10:00 Strzebielinek, Dom Pomocy Społecznej

Spotkanie przy tablicy pamiątkowej na murze dawnego obózu internowanych.

Przemówienia przedstawicieli strzebielinkowców i gości.

Złożenie kwiatów pod tablicą pamiątkową.

Godzina 11:30 Gniewino, Kościół parafialny pod wezwaniem św. Józefa Rzemieślnika

Msza św. w intencji Ojczyzny i zmarłych Kolegów.

Msza będzie transmitowana na żywo przez internet (http://www.parafia-gniewino.pl/).

Godzina 13:00 Gniewino, Centrum Kultury, Sportu, Turystyki (adres: Sportowa 1, 84-250 Gniewino)

Spotkanie koleżeńskie. Na poczęstunek zaprasza Gmina Gniewino.

Wolne forum: dyskusja i przemówienia gości.

Podczas spotkania będzie możliwość wstąpienia do Stowarzyszenia Strzebielinek. Członkowie zarządu Stowarzyszenia udostępnią chętnym deklaracje członkowskie i postarają się odpowiedzieć na wszystkie pytania.

Godzina 15:30

Zakończenie spotkania i zebranie danych do listy kontaktowej obecnych i tych, którzy nie mogli przybyć.

Kontakt: Jan Skiba tel.: 515 228 787, lub Roman Bielecki i Krzysztof Gąsior: Strzebielinek@gmail.com

Dojazd: Autokar spod dworca w Wejherowie o godzinie 9:00 rano. Po spotkaniu autokar odwiezie uczestników spotkania do Wejherowa. Stowarzyszenie Strzebielinek pragnie gorąco podziękować PKS Gdynia S.A. za udostępnienie autokaru.

———————————————————————————————————————————

Marsz Niepodległości 2018

https://www.youtube.com/watch?v=XHPenzpzg5s&feature=youtu.be

———————————————————————————————————————————

Jan Wyrowiński Członkiem Rady…

24 maja 2018 roku Jan Wyrowiński otrzymał z rąk Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Kasprzyka akt powołania na członka Rady do Spraw Działaczy Opozycji Antykomunistycznej oraz Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych. Stało się to podczas posiedzenie Rady, które odbyło się w Domu Pielgrzyma „AMICUS” na Żoliborzu.

Przed posiedzeniem złożono wieniec na grobie księdza Jerzego Popiełuszki.

Rada do Spraw Działaczy Opozycji Antykomunistycznej oraz Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych jest organem opiniodawczo-doradczym w sprawach dotyczących działaczy opozycji antykomunistycznej oraz osób represjonowanych z powodów politycznych, działającym przy Szefie Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Członków Rady powołuje i odwołuje imienne Szef Urzędu spośród osób o potwierdzonym statusie działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych, zapewniając udział w niej różnych środowisk dawnej opozycji. Jej członkowie powoływani są na czas określony wykonywaniem funkcji przez Szefa Urzędu.

W skład Rady wchodzi od 15 do 20 członków, którzy pełnią swoje funkcje społecznie. Członkowie Rady spośród swego grona wybierają przewodniczącego, 3 zastępców oraz sekretarza. Wybory odbywają się w trybie tajnym, chyba że członkowie Rady jednogłośnie zaakceptują jawny tryb wyborów.

Do zadań Rady należy opiniowanie podejmowanych przez Urząd inicjatyw legislacyjnych, a także zgłaszanie wniosków w sprawach istotnych dla działaczy opozycji antykomunistycznej oraz osób represjonowanych z powodów politycznych. Rada może występować z apelami i postulatami do władz państwowych oraz samorządowych.

Rada wyraża swoje stanowisko w formie uchwał podejmowanych zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy członków Rady. W przypadku równej liczby głosów decyduje głos przewodniczącego obrad. Posiedzenia Rady zwoływane są w miarę potrzeby. Uczestniczy w nich Szef Urzędu lub osoba przez niego wyznaczona.

(na podstawie tekstu otrzymanego od Społecznego Komitetu „Solidarni – Toruń Pamięta”)

33488782_1918007885088330_3737374850423980032_n33386612_1918007945088324_2740353425937006592_n33343957_1918008025088316_4735761344366641152_n33304107_1918008118421640_2676181086911856640_n

———————————————————————————————————————————

Proces Szefa Gdańskiej Bezpieki

Rozprawa w sprawie II K 1753/17 przeciwko pułkownikowi SB Sylwestrowi Paszkiewiczowi odbędzie się przed Sądem Rejonowym Gdańsk-Południe 25 maja 2018 roku o godzinie 09:00 (ul. Nowe Ogrody 30, sala 26).

Paszkiewicz był szefem gdańskiej bezpieki w stanie wojennym.

Jego podpis widnieje pod decyzjami o internowaniu wielu naszych kolegów, m.in. Andrzeja Trzaski, Andrzeja Rzeczyckiego, Jacka Gajka, Mariana Balina, Romana Bieleckiego, Stanisława Frejlicha, Krzysztofa Gąsiora, Alfreda Majewskiego, Piotra Niczyperowicza, Janusza Walentynowicza, Jana Skiby, Wojciecha Dobrzyńskiego, Józefa Hołowni, Stanisława Burego, Andrzeja Ładwikowskiego, Andrzeja Bysewskiego, Wacława Wasilewskiego, Wojciecha Troszczyłowa, Henryka Rządkowskiego, Adama Rosińskiego, Franciszka Winiarskiego, Andrzeja Karuta, Leszka Tomaszewskiego, Bogusława Gołębia, Marii Ałły Górnowicz i wielu innych.

Zarząd Stowarzyszenia Strzebielinek

———————————————————————————————————————————

Kalendarium

…Nie Dajmy Zginąć Poległym

17 maja 1945, we wsi Bodaki, niedaleko Brańska, podczas przeprowadzonej przez UB i NKWD pacyfikacji, zginęło 24 żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Oddział NSZ dowodzony był przez por. Zbigniewa Zalewskiego ps. „Orłowski”, „Drzymała” i jego zastępcę sierż. Augustyna Dobrowolskiego ps. „Kruk”. Zamordowano również trzech gospodarzy ze wsi Bodaki. Partyzantów pochowano na cmentarzach w Klichach i w Łubinie. Za pomoc przy przygotowaniu zwłok poległych żołnierzy NSZ do pogrzebu, jeden z gospodarzy ze wsi Bodaki został zamordowany przez UB w Gdańsku.

 RB&KG

———————————————————————————————————————————

Ostatnia Droga Zdzisława Dumowskiego

13 maja 2018 roku zmarł w Sierpcu Zdzisław Dumowski.

Pogrzeb śp. Zdzisława Dumowskiego odbędzie się w czwartek 17 maja 2018 roku o godzinie 12.30 w Sierpcu. Różaniec w sierpeckim kościele farnym, po nim msza święta. Pieszy kondukt na cmentarz.

Zarząd Stowarzyszenia Strzebielinek

Za Encyklopedią Solidarności przypominamy życiorys śp. Zdzisława Dumowskiego:

DumowskiZdzisław Dumowski, ur. 17 X 1953 w Sierpcu. Absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Wydz. Filologii Polskiej (1977).

1970-1971 w ZMS, 1971-1972 instruktor ZHP. 1974-1977 w Duszpasterstwie Akademickim. 1978-1979 zatrudniony jako instruktor w PSS Społem Oddział Toruń; 1980-1981 pracownik Teatru im. Wiliama Horzycy w Toruniu odpowiedzialny za kontakty ze środowiskami twórców i festiwale.

Od IX 1980 w „S”; członek KZ; w 1981 pracownik ZR w Toruniu, redaktor „Wolnego Słowa”; współzałożyciel toruńskiego Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania.

Po 13 XII 1981 w ukryciu, 30 XII 1981 internowany w Ośr. Odosobnienia w Potulicach i Strzebielinku, zwolniony 3 XI 1982. 1983-1984 malarz w prywatnym Zakładzie Malarsko-Tapeciarskim w Toruniu. W 1984 redaktor podziemnego pisma „Toruński Informator Solidarności”. W 1985 zatrudniony jako inspektor w SKS Wisła-Start Toruń, uczeń w Zakładzie Fotograficznym T. Kwiatkowskiego tamże; 1986-1991 nauczyciel jęz. polskiego w SP nr 2 w Sierpcu, 1990-1991 dyr.

1989-1990 przewodniczący Międzyszkolnej KZ „S” w Sierpcu; w 1990 w KO tamże. 1990-2006 radny Miasta i Powiatu Sierpc. 1990-1996 członek Zarządu Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Płockiej Odział w Sierpcu. 1991-1995 burmistrz Miasta Sierpc. 1995-2003 dyr. Biura Związku Gmin Północnego Mazowsza w Brodnicy. 1996-1998 przewodniczący ROP w Płocku; 1999-2001 przewodniczący ZChN w Sierpcu. Od 1999 prezes Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Sierpeckiej. 2003-2004 dyr. naczelny Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Sierpcu; od 2004 inspektor ds. inwestycji i rozwoju w Starostwie Powiatowym w Sierpcu.

Autor tekstów zamieszczanych w pismach podziemnych „Wolne Słowo”, „Toruński Informator Solidarności”, „Quo vadis”, „Kalendarz Solidarności”, publikacji Obwód sierpecki Armii Krajowej. Świadectwa i dokumenty (Sierpc 2003), Jedna noc (Sierpc 2003).

Uhonorowany odznakami: Zasłużony dla Kultury Polskiej (2000), Zasłużony dla Miasta Sierpca (2009).

Krzysztof Biernacki

5.Strzbielinek 8220.Strzbielinek 82

 

 ———————————————————————————————————————————

Otwarte Posiedzenie Zarządu Stowarzyszenia Strzebielinek

Informujemy że w dniu 16 maja 2018 roku o godzinie 18:00 w sali nr 116 budynku Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” w Gdańsku odbędzie się otwarte posiedzenie zarządu Stowarzyszenia Strzebielinek. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych działalnością Stowarzyszenia!

Program posiedzenia:

  1. Roman Bielecki przekaże bieżące informacje dotyczące Stowarzyszenia (ilość członków, stan konta bankowego, itp.).

  2. Jan Skiba poinformuje o przygotowaniach do Spotkania Koleżeńskiego w Strzebielinku i w Gniewinie (wstępnie planowanego na 12 sierpnia 2018 roku).

  3. Krzysztof Gąsior poinformuje o przyszłości portalu internetowego Strzebielinek.pl i dotychczasowych wynikach zbiórki pieniędzy na sztandar Stowarzyszenia.

  4. Barbara Hejcz opowie o swojej pracy jako pełnomocnik wojewody pomorskiego do spraw integracji środowisk kombatanckich i koordynacji ich działań.

  5. Przemówienia zaproszonych gości honorowych.

  6. Wolne forum.

Zarząd Stowarzyszenia Strzebielinek pragnie gorąco podziękować Zarządowi Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” za udostępnienie sali na to spotkanie.

Zarząd Stowarzyszenia Strzebielinek

 ———————————————————————————————————————————

Ogólnopolskie Obchody 40-lecia Utworzenia WZZ – Gdańsk, 27-29 Kwietnia 2018

PROGRAM
UROCZYSTOŚCI ROCZNICOWYCH
UTWORZENIA WOLNYCH ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH

(wstęp wolny)

27 kwietnia 2018 r. (piątek)
  • 9.00 – Cmentarz Komunalny w Pruszczu Gdańskim, uroczyste złożenie kwiatów na grobie Kazimierza Szołocha
  • 11.00 –  Cmentarz Łostowicki w Gdańsku, uroczyste złożenie kwiatów na grobach: Stanisława Kowalskiego, Tadeusza Szczepańskiego i Marka Zborowskiego
  • 12.00 – Cmentarz Św. Franciszka w Gdańsku (ul. Kartuska 23), uroczyste złożenie kwiatów na grobie Antoniego Sokołowskiego
  • 13.00 –  Cmentarz Srebrzysko w Gdańsku, uroczyste złożenie kwiatów na grobach: Anny Walentynowicz, Aliny Pienkowskiej, Macieja Miatkowskiego, Tomasza Wojdakowskiego, Jana Zapolnika
  • 14.00 – Cmentarz Oliwski w Gdańsku, uroczyste złożenie kwiatów na grobie Marii Płońskiej
  • 15.30 –  ul. Wejhera 3, Gdańsk Żabianka (ściana szczytowa): uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej Marii Płońskiej (1957–2011)
  • 16.30 –  ul. Pomorska 94, Gdańsk Żabianka (ściana szczytowa): uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej Macieja Miatkowskiego (1941–2017)
  • 17.30 –  ul. Obrońców Wybrzeża 4C, Gdańsk Przymorze: uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej Henryka Lenarciaka (1933–2006)
  • 18.30 – ul. Biała 12, Gdańsk Wrzeszcz: uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej Stanisława Kowalskiego (1938–1987)

28 kwietnia 2018 r. (sobota)
  • 9.30 –  ul. Świętego Ducha 37/39, Gdańsk Śródmieście: uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej Andrzeja Butkiewicza (1955–2008)
  • 10.30 – konferencja prasowa prezesa IPN dr. Jarosława Szarka i dyrektora Oddziału IPN w Gdańsku prof. Mirosława Golona (Sala BHP Stoczni Gdańskiej, ul. ks. J. Popiełuszki 6)
  • 11.00 – przed salą BHP uroczyste odsłonięcie nowej, dwujęzycznej (pol.-ang.) wystawy przygotowanej przez IPN (autorzy: Karol Lisiecki oraz Dariusz Mańkowski z Archiwum IPN w Gdańsku), zatytułowanej „Wolne Związki Zawodowe 1978–1980”
  • 12.00 – uroczysta Msza Święta w intencji twórców, działaczy i współpracowników Wolnych Związków Zawodowych, której przewodniczył będzie Arcybiskup Metropolita Gdański Sławoj Leszek Głódź (Bazylika św. Brygidy, ul. Profesorska 17)
  • 14.30 – uroczystość wręczenia Krzyży Wolności i Solidarności przez Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej grupie trzynastu osób związanych z Wolnymi Związkami Zawodowymi (w tym pięć pośmiertnie) (Sala BHP Stoczni Gdańskiej, ul. ks. J. Popiełuszki 6)
  • 15.00 – prezentacja wydawnictwa przygotowanego przez pracowników O/IPN w Gdańsku Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża 1978–1980 w relacjach, opracowanie fragmentów relacji Arkadiusz Kazański i Igora Hałagida, wstęp Piotr Brzeziński (do publikacji będzie dołączona płyta z relacjami kilkunastu działaczy Wolnych Związków Zawodowych, m.in. Andrzeja Gwiazdy, Krzysztofa Wyszkowskiego, Jana Karandzieja, Macieja Miatkowskiego, Joanny Dudy-Gwiazdy, Andrzeja Kołodzieja i Lecha Zborowskiego). Następnie odbędzie się prezentacja portalu edukacyjnego IPN Wolne Związki Zawodowe 1978–1980, którego przygotowanie koordynuje Bożena Cisek z Archiwum IPN w Warszawie (Sala BHP Stoczni Gdańskiej, ul. ks. J. Popiełuszki 6)
  • 17.00 – spotkanie wspomnieniowo-dyskusyjne „Świadkowie historii o walce o wolną Polskę”. Prowadzący: dr hab. prof. ASW Sławomir Cenckiewicz i dr Cecylia Kuta, IPN Kraków (Sala BHP Stoczni Gdańskiej, ul. ks. J. Popiełuszki 6)

29 kwietnia 2018 r. (niedziela)
  • 14.00–15.30 –  koncert zorganizowany przez gdańskiego barda opozycji antykomunistycznej „Andrzej Kołakowski i Przyjaciele”, połączony z dystrubucją bezpłatnych wydawnictw IPN (Sala BHP Stoczni Gdańskiej, ul. ks. J. Popiełuszki 6)

———————————————————————————————————————————–

Z okazji czterdziestej rocznicy utworzenia WZZ:

Jan Karandziej:  Tak Wspominam Stan Wojenny…

Jan Karandziej

Jan Karandziej, rysunek Andrzeja Trzaski

Swoją opowieść rozpocznę od tego, że 12 grudnia 1981 r. wybrałem się z moimi dwoma szwagrami do Kołobrzegu w celu odwiedzenia brata mojej żony – Zbyszka, który służył tam w wojsku. Podróż odbywaliśmy pociągiem i już w jej trakcie zauważyliśmy przemieszczanie się wojsk pancernych, co nas bardzo zaniepokoiło. Możliwość zdławienia „Solidarności” przewidywaliśmy od chwili jej powstania.

Było wiadomo, że ustrój komunistyczny nie będzie tolerował żadnej niezależnej inicjatywy. Samo słowo „wolne”, które istniało w postulatach jako przymiotnik nowych związków zawodowych, było nie do zaakceptowania nawet przez tzw. ekspertów podczas strajków sierpniowych i w konsekwencji zmieniono je na „niezależne, samorządne”. Mnogość różnych inicjatyw, jakie powstawały przy „Solidarności”, była nie do opanowania przez komunistyczne władze. Inicjatywy te zmierzały różnymi drogami ku wolności. Wszyscy byliśmy wtedy żądni wolności, ale wolności nie udawanej, nie tej, która wypływała z rozkazów Moskwy, lecz autentycznej. Komuniści zauważali w tym niebezpieczeństwo i musieli to zdławić, aby ich zdrady i nieprawości nie zostały poddane niczyjemu osądowi. Obawiali się prawdy, więc musieli ją zniszczyć.

Prowokacja bydgoska była odczytywana jako moment rozprawy z „Solidarnością”. „Solidarność” była jeszcze monolitem, a pora roku była nieodpowiednia do zaostrzania konfl iktu. Władze postanowiły bardziej zmęczyć naród. Przypuszczono zmasowany atak medialny. Na rynku stworzono taką sytuację, że podstawowe artykuły codziennego użytku, tj. żywność, środki czystości i higieny osobistej, odzież, obuwie i leki, były bardzo trudno dostępne, czasem wręcz niemożliwe do nabycia. Wyprowadzono patrole wojskowe na ulice, następnie zaatakowano strajkującą Wyższą Oficerską Szkołę Pożarniczą w Warszawie (moim zdaniem w celu rozpoznania reakcji władz „Solidarności”). Większość Polaków przewidywała, że władze rozpoczną rozprawę z „Solidarnością”. Nikt jednak nie wyobrażał sobie, kiedy i jak to nastąpi.

Rano dotarliśmy do Kołobrzegu i udaliśmy się w kierunku jednostki wojskowej. Ulice były wyludnione i ciche, co powodowało nasze zdziwienie. Jeszcze bardziej zdziwiliśmy się, gdy dotarliśmy do koszar, a sierżant pełniący służbę oświadczył: „Do widzenia, nie dojdzie”; kazał nam odejść. Gdy natarczywie i stanowczo domagałem się widzenia, zareagował nieadekwatnie do wagi argumentów: wyciągnął broń i pogonił nas. Uznaliśmy jego argumentację i postanowiliśmy wrócić do Gdańska, by sprawdzić, co się tam dzieje. Wieczorem byliśmy już w Gdańsku, wzbogaceni o wiedzę o tym, że gen. Wojciech Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Zdążyliśmy też zauważyć obwieszczenia „krzyczące”, że dla buntowników istnieje groźba kary śmierci. Poszliśmy do mieszkania mojej żony, gdzie mieszkała z bratem i mamą. Ona to przekazała mi informację, że Leszek Świtek prosił, bym przyszedł do portu. Postanowiłem pójść tam rano następnego dnia. Zorientowałem się również, że mieszkanie mojej żony nie było obserwowane. Dziwić może fakt, że piszę „mieszkanie mojej żony” – ale w obliczu zagrożenia nie mogłem narażać moich najbliższych na jakiekolwiek niebezpieczeństwa, dlatego nie miałem jednego i stałego miejsca pobytu.

Wiedziałem już o aresztowaniach, choć nie znałem skali tych wydarzeń. Jak się później dowiedziałem, SB nie miała aktualnych danych na temat mojego miejsca zamieszkania, gdyż nawet na decyzji internowania wydanej z datą 13 grudnia był adres mojej kwatery stoczniowej na ul. Paneckiego, gdzie nie mieszkałem już od dłuższego czasu. Do portu udałem się następnego dnia ok. 5.00 rano. Jak zawsze, ruszyłem na przystanek tramwajowy. Z daleka zauważyłem, że co pewien czas wzdłuż torów przejeżdżał samochód milicyjny, tzw. suka, nawołując przez mikrofon strajkujących pracowników, by powrócili do domu, gdyż mają dzień wolny. Głos ten brzmiący z blaszanych megafonów nie był zbyt miły, ale pasował do pejzażu stanu wojennego. Scenerii dopełniało parę skulonych z zimna, smutnych i przestraszonych osób oczekujących na tramwaj. Sam z duszą na ramieniu przybliżyłem się do tej grupki. Obawiałem się patroli, gdyż w razie sprawdzania dokumentów nie uniknąłbym zatrzymania. Gdybym nie okazał dowodu, zatrzymano by mnie, gdybym okazał – również by się tak stało, gdyż jako miejsce pracy miałem wpisane: „Solidarność” Zarządu Portu Gdańsk. Pozostawała więc ucieczka.

Oczekiwanie dłużyło się okropnie, a tramwaj nie przyjeżdżał. Od czasu do czasu spoglądaliśmy na siebie nieufnie, przestępując z nogi na nogę, by się choć trochę ogrzać. Nikt się nie odzywał, a ciszę przerywały tylko szczekające samochody milicyjne. Wreszcie tramwaj nadjechał! Wsiadłem do niego i poczułem trochę ulgi, choć do następnego przystanku. Gdy tramwaj zwalniał, niepokój znów narastał i pojawiał się lęk o to, by nie zdarzył się czarny scenariusz… Dojechałem do Nowego Portu, gdzie spotkałem Stanisława Jarosza i Leszka Świtka, którzy opowiedzieli mi, co się wydarzyło w porcie w niedzielę. Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej (ZOMO) zaaresztowały wielu ludzi i włamały się do budynku administracji, gdzie znajdowała się drukarnia „Solidarności” – jedną drukarkę offsetową zabrano, drugą udało się uratować. Zaistniała potrzeba udania się do Stoczni Gdańskiej, by zobaczyć, jak tam wygląda sytuacja. Wyraziłem gotowość pójścia, gdyż moje nazwisko było trochę znane, a dodatkowo miałem jeszcze pieczątkę pracownika „Solidarności” w dowodzie osobistym. Przekonałem ich i prawie jednocześnie żałowałem, że mi się to udało.

Tym razem pojechałem kolejką podmiejską. Wysiadłem i udałem się do najbliższej bramy portowej. Przy bramie stał czołg, który pomimo zimy i mrozu był cały obsypany różnokolorowymi kwiatami. Obok grupa ludzi rozmawiała z żołnierzami. Poszedłem dalej i przedstawiłem się broniącym wstępu robotniczym strażom. Na szczęście wystarczyło okazanie dowodu. Zacząłem szukać dowodzącego, ale jednocześnie rozmawiałem z ludźmi. Mieli całkiem dobre nastroje jak na tamte realia. Były obawy przed atakiem, ale ludzie zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji, byli odważni i zdeterminowani. Ich postawa bardzo mnie podbudowała. Wróciłem do Portu i zdałem relację z tego, co widziałem. Tam panowała podobna atmosfera: zgromadzeni tam ludzie z ogromnym sercem, dla dobra Polski gotowi byli oddać wszystko. Jestem dumny, że mogłem być wśród nich, razem bronić honoru Polski, i szczycę się tym do dziś. Stanisław Jarosz w książce Portowców gdańskich drogi do wolności tak wspomina tamten czas: „Wprowadzenie stanu wojennego odebrałem jako wypowiedzenie wojny »Solidarności«. Tak też rozumiała go większość portowców, która z wielką determinacją przystąpiła do strajku i trwała w nim najdłużej na Wybrzeżu.

Powiem szczerze, byliśmy przygotowani na wszystko, na obronę do upadłego i gdyby inne wielkie zakłady, a zwłaszcza Stocznia Gdańska, tak przygotowały się do obrony jak my, to WRON-a miałaby trudny orzech do zgryzienia. Niestety po trzech dniach zostaliśmy w swym oporze osamotnieni”. Po powrocie ze Stoczni moim zadaniem było podjęcie druku na ocalałej maszynie, którą umieszczono na barce. W trudnych zimowych warunkach, na nieogrzewanej barce, nie było to łatwym zadaniem. Maszyna do pracy potrzebowała energii elektrycznej, ale i odpowiedniej temperatury. W tych warunkach woda zamarzała mi na wałkach i druk był niemożliwy. Moc prądu była za mała, by jednocześnie mógł działać grzejnik elektryczny i maszyna drukarska. Wyłączałem więc maszynę i włączałem grzejnik, aby po chwili, gdy udało mi się rozgrzać maszynę, kontynuować drukowanie i tak cyklicznie, na okrągło. Choć byłem opatulony maksymalnie, marzłem niesamowicie. Nawet teraz, gdy o tym wspominam, robi mi się zimno. Trwało to tydzień. Późnym wieczorem 19 grudnia, w sobotę, któryś z portowców zawitał na barkę, gdzie walczyłem z zimnem i maszyną. Zdziwił się bardzo, że jeszcze tam byłem, gdyż strajk już się skończył. Moje poczucie względnego bezpieczeństwa prysło niemal od razu i powstało pytanie: co dalej?

Człowiekowi, który do mnie przyszedł, przekazałem to, co zrobiłem, oraz zaleciłem troskę o maszynę. Rad nierad ruszyłem na spotkanie przyszłości. Dopiero po wyjściu z barki poczułem zmęczenie i przemarznięcie. Postanowiłem pojechać do żony, ale nie byłem pewny, czy uda mi się tam dotrzeć. Częste patrole ZOMO na pewno nie ułatwiały zadania. Oczekując na tramwaj, musiałem zachować taką odległość, by zdążyć podbiec, gdy podjedzie, i jednocześnie nie być zbyt widocznym. Opatrzność mi sprzyjała, gdyż bez większych przygód dotarłem do ciepłego mieszkania i do stęsknionej żony. Oczekiwaliśmy drugiego dziecka i był to już dziewiąty miesiąc stanu błogosławionego. Nie jest to powieść miłosna, więc pominę parę fragmentów miłych wspomnień powitalnych. Po dojściu do siebie i po przemyśleniu pewnych spraw uznałem, że muszę nawiązać kontakt ze swoim środowiskiem, by podjąć decyzję, co dalej. Poza tym doszedłem do wniosku, że przebywanie we własnym mieszkaniu nie jest bezpieczne. Postanowiłem zmienić miejsce pobytu. I tak przechodziłem z miejsca na miejsce. Święta spędziłem samotnie i trudno ukryć, że były to jedne z najsmutniejszych świąt w moim życiu. Po upewnieniu się, że jest „czysto”, 30 grudnia poszedłem do mieszkania żony, gdzie byłem umówiony z Mirkiem Walukiewiczem. Z Mirkiem postanowiliśmy skończyć z „no violence” (bez przemocy) i podjąć się próby rozbrajania nadających się do tego osobników. Wstępując do Wolnych Związków Zawodowych, ja i większość moich kolegów robiliśmy to dlatego, że poszukiwaliśmy możliwości walki o wolność, a nie dlatego, że czuliśmy się związkowcami.

Przyjęliśmy jako cel obalenie reżimu komunistycznego i byliśmy zdecydowani, jeżeli zajdzie taka konieczność, podjąć każdą formę walki. Omówiliśmy tę sprawę, a następnie podjęliśmy plany wspólnego spędzenia Sylwestra. Był to dla mnie milszy akcent w tej rozmowie, zwłaszcza po samotnie spędzonych świętach. Po opuszczeniu mieszkania przez Mirka, który był u nas z Ireną Dąbrowską, zadzwonił dzwonek. Żona przekonana, że wrócił jej brat Jarek, poszła otworzyć drzwi. Do mieszkania weszło kilku funkcjonariuszy SB i MO. Kazano mi pozostać na miejscu, a pilnował mnie milicjant. Pozostali esbecy zajęli się przeszukiwaniem naszego mieszkania. Pomimo naszych protestów przeszukano nawet łóżeczko córeczki Ani, która dawno już spała. W mieszkaniu nie znaleziono nic, choć za fotelem, przy którym stałem, leżał stosik niezależnej prasy i ulotek. Milicjanci nie zauważyli tego. Gdy sprowadzano mnie po schodach, jeden z funkcjonariuszy szepnął: „Uciekaj!”. Zaraz przypomniała mi się podobna sytuacja, o której głośno było w Gdańsku, gdy podczas ucieczki strzelano do Bogdana Borusewicza, dlatego nie podjąłem próby ucieczki. Po wyjściu na zewnątrz okazało się, że budynek był obstawiony przez ZOMO i moja ucieczka nie miała szans powodzenia.

Zawieziono mnie na ul. Kurkową, następnie do szpitala. Tam lekarz, spojrzawszy na mnie, stwierdził: „może siedzieć”. Gdy ponownie zawieziono mnie do aresztu, prawie od razu wzięto mnie na przesłuchanie. Nie byłem przesłuchiwany po raz pierwszy, więc miałem już pewne doświadczenie. Systematycznie odmawiałem zeznań. Straszono mnie wieloletnim więzieniem, pokazywano przechwycone ulotki, które drukowałem w porcie. Trwałem jednak w prawnym milczeniu. Nie wiem, jak długo trwało przesłuchanie. Nad ranem wróciłem do celi przekonany, że będzie ona moim domem przez najbliższych parę lat. Wspomnę jeszcze, że dom rodziców w Kudowie-Zdroju, w moim stałym miejscu zamieszkania, był pod stałą obserwacją, jak mi później relacjonował mój tata. Jeden z żołnierzy Wojsk Ochrony Pogranicza poinformował go, że rozesłano za mną list gończy. Gdy siedziałem w areszcie, rozpatrując swoje położenie, w celi zjawili się funkcjonariusze MO, którzy skuli mnie kajdanami i zaprowadzili do samochodu milicyjnego, gdzie siedział już Ryszard Szkuat, którego jeszcze wtedy nie znałem. Ruszyliśmy skuci, drogą przez śniegi w nieznane, które okazało się obozem dla internowanych w Strzebielinku. Powitanie nie było najmilsze, zabrakło także fanfar i czerwonych dywanów…

Dwóch zomowców popisywało się swoją odwagą, wykrzykując głupie uwagi, ale nam wcale nie było do śmiechu. Po dopełnieniu formalności: ponownych rewizji osobistych i innych upokarzających czynności, wylądowaliśmy razem w pustej celi, przeznaczonej dla wielu więźniów. Szybko udało nam się nawiązać kontakt z ludźmi z sąsiadującej celi, którzy powiedzieli nam, gdzie i wśród kogo jesteśmy. Ja ciągle byłem jednak przekonany, że jest to tylko przystanek i oczekiwałem procesu, przecież przy mniejszej liczbie dowodów skazywano na wiele lat więzienia. Myśl ta nie opuszczała mnie do końca internowania. Nie była to jedyna natrętna myśl; jeszcze bardziej prześladował mnie brak wiedzy o tym, co się dzieje z żoną, która spodziewała się rozwiązania, oraz co z moją córeczką Anią.

Pierwsze widzenie miałem ok. 15 stycznia. Przyjechała teściowa i od niej dowiedziałem się, jakie były trudności z ustaleniem mojego miejsca pobytu. Przysługiwało nam jedno jednogodzinne widzenie w ciągu miesiąca. Tuż przed odwiedzinami wystosowałem do komendanta obozowego pismo, w którym informowałem, że moja żona oczekuje rozwiązania, a moja druga córka potrzebuje opieki, gdy żona będzie w połogu. Prosiłem o zwolnienie na ten czas. Pod koniec stycznia napisałem jeszcze jedno pismo, prosząc o zezwolenie na dostarczenie mi podręczników, gdyż w maju miałem zdawać maturę i ukończyć Liceum Ogólnokształcące nr 5 w Oliwie. Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi na oba pisma, napisałem więc kolejne, żądając jakiejkolwiek odpowiedzi. Napisałem też, że jeśli jej nie otrzymam, podejmę głodówkę protestacyjną. Gdy minął wyznaczony przeze mnie termin, podjąłem dziesięciodniową głodówkę, przez którą nic nie osiągnąłem, władze obozu nie okazały bowiem zainteresowania. Zaraz po tym w obozie podjęto głodówkę obozową, nie pamiętam, jakie były jej przyczyny, nie brałem w niej udziału, gdyż byłem zbyt osłabiony. Następną wizytę miałem w marcu; przyjechała moja siostra Maria z Kudowy i teściowa. Dopiero od nich dowiedziałem się, że 27 stycznia urodziła mi się druga córeczka i że żona czuje się dobrze, o ile można „dobrze” się czuć, mając męża w więzieniu. Mama opowiadała, że gdy żona jechała karetką pogotowia do porodu z ostrymi bólami, była kilkakrotnie zatrzymywana i przeszukiwana przez ZOMO.

W kwietniu przyjechała żona z Ewą, moją trzymiesięczną córeczką, którą wtedy po raz pierwszy zobaczyłem. Przyjechała jeszcze moja mama. Mama zaraz na początku wizyty zasłabła i musiano wezwać pogotowie – był to atak serca. Odwieziono ją do szpitala w Wejherowie, gdzie była otoczona wspaniałą opieką medyczną, co nieraz wspominała, żartując, że było jej w szpitalu tak dobrze, aż nie chciała zdrowieć, aby tam dłużej być. Generał Jaruzelski wygłosił exposé, w którym usiłował straszyć, że nikt nie opuści obozu, jeżeli nie podpisze zobowiązania lojalności wobec władz. Jednocześnie informował, że nie będzie sprawiał trudności osobom, które zdecydują się na wyjazd za granicę. Wielu internowanych po podpisaniu tzw. lojalki zwolniono z obozu jeszcze przed exposé. Nie było to dobrze odbierane, ale myślę, że nie nam to oceniać, gdyż ci ludzie mieli różne powody. Ja jednak byłem przeciwny temu, nawet nie dopuszczałem do siebie takiej myśli, by podpisać rzeczony dokument. Wśród moich znajomych byli tacy, którzy podpisali. Usiłowałem ich zrozumieć i nie potępiałem ich za to. „Aby kogoś ocenić, trzeba go najpierw zrozumieć” – mawiał mój współinternowany przyjaciel Andrzej Trzaska. Jego mądrość i wyśmienite poczucie humoru nieraz dodawały mi sił w trudnych chwilach.

Po exposé zacząłem rozmyślać o wyjeździe z kraju. Moja żona również rozważała taką możliwość. Wielu internowanych myślało o tym, ale spotkało się to także z krytyką innych. Pamiętam, że ilekroć byłem potępiany przez kogoś za moją decyzję o wyjeździe, zawsze w mojej obronie stawał Tadeusz Szczudłowski. Jest on dla mnie wzorem szczerego patrioty, nieugiętego w swej postawie wobec komunistów. Mówił, że podjąłem słuszną decyzję. Tamto zdanie potwierdził jeszcze dziś w liście, który od niego otrzymałem. Dziękuję, panie Tadku. W miarę upływu czasu złagodzono w obozach rygor. Jednak więzienie nadal pozostaje więzieniem i pobyt w nim był bardzo uciążliwy. Czas ten bardzo zbliżył mnie do Boga. W samotności i cierpieniu Bóg jest tak blisko człowieka, że wystarczy otworzyć oczy duszy, by Go zobaczyć i odczuć Jego Miłość. Z internowania zostałem zwolniony 24 lipca 1982 r. Następnie z żoną i córkami wyjechaliśmy do Niemiec. Po dwóch latach przeprowadziliśmy się do Ameryki. Dziś mieszkam z rodziną w Kudowie-Zdroju.

Jan Karandziej

———————————————————————————————————————————–

 Stowarzyszenie Strzebielinek Właścicielem Domeny Strzebielinek.pl

20 marca 2018 roku Stowarzyszenie Strzebielinek przejęło prawa do domeny Strzebielinek.pl.

Strona internetowa www.Strzebielinek.pl istnieje od 2014 roku. Ukazywały się na niej informacje dotyczące środowiska byłych internowanych w obozie w Strzebielinku. Niektóre osoby, które były aktywne w redagowaniu portalu już od nas odeszły.

Stworzenie portalu nie byłoby możliwe bez ogromnego wkładu pracy i wsparcia finansowego Andrzeja Drzycimskiego, za co mu serdecznie dziękujemy!

Obecnie, obowiązek kontynuowania tej pracy przechodzi na Stowarzyszenie Strzebielinek, które skupia nie tylko byłych internowanych i ich potomków, ale też tych wszystkich, którzy „utożsamiają się z tradycjami walki o wolność, solidarność i niepodległość Narodu Polskiego” (według statutu). Zarząd Stowarzyszenia konsekwentnie forsuje formułę organizacji otwartej na wszystkich, funkcjonującą ponad bieżącymi podziałami politycznymi. Jest to konieczne z uwagi na ogromną różnorodność poglądów politycznych naszego środowiska.

Stowarzyszenie Strzebielinek otrzymało dostęp do kokpitu WordPress z poziomu „administratora” i „redaktora”. Otrzymaliśmy również dostęp do plików szablonu WordPress Twenty Twelve od firmy hostingowej (z możliwością modyfikacji kodów). Pozwoli nam to na dokonanie zmian w portalu aby uczynić go jeszcze bardziej atrakcyjnym. Ten proces już się rozpoczął.

Opłaty roczne związane z odnawianiem praw do domeny i hostingiem wynoszą około 150 PLN (+VAT). Będą one opłacane ze składek członkowskich.

Stowarzyszenie Strzebielinek zaprasza wszystkich chętnych do współpracy w prowadzeniu portalu www.Strzebielinek.pl. Potrzebni są informatycy, dziennikarze i fotograficy. Jeśli znajdą się chętni do pracy, wspólnie przekształcimy stronę www.Strzebielinek.pl w portal o charakterze informacyjno-patriotycznym. Chętnych do współpracy prosimy o kontakt z Zarządem Stowarzyszenia.

Zapraszamy do współpracy również te osoby, które chciałyby opublikować na naszym portalu swoje wspomnienia, fotografie ze stanu wojennego, czy też dokumenty dotyczące naszego środowiska. Każdy internowany w Strzebielinku ma prawo do osobnej strony na naszym portalu.

Zarząd Stowarzyszenia Strzebielinek

 

———————————————————————————————————————————–

Konformiści czy Przestępcy w Togach  –  Konferencja w Muzeum II Wojny Światowej

Na 19 kwietnia br. zaplanowano konferencję naukową „Konformiści czy przestępcy w togach? Sędziowie i prokuratorzy utrwalający reżim komunistyczny”, która przybliży sylwetki oraz kariery zawodowe wybranych sędziów i prokuratorów, którzy uczestniczyli w utrwalaniu systemu komunistycznego.

Konferencja odbędzie się w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

W toku przygotowanych prelekcji, zostaną przedstawione między innymi osoby i kariery zawodowe prokuratorów i sędziów, którzy dopuścili się zbrodni sądowych, przyczyniając się do skazania na karę śmierci bohaterów – żołnierzy niezłomnych, takich jak np. Feliks Selmanowicz „Zagończyk”, czy Danuta Siedzikówna „Inka”.

Zostanie omówione pojęcie zbrodni sądowej oraz kwestia odpowiedzialności karnej za zbrodnie sądowe prokuratorów i sędziów na gruncie prawa.

Jedną ze największych i niosących najgorsze skutki zbrodni sądowych, była ta na gen. Auguście Fieldorfie „Nilu”, mord sądowy i zbrodnia założycielska systemu prawnego PRL.

Postępowanie w tej bulwersującej sprawie przeciwko obwinionym o jej sprawstwo zostało wszczęte w 1992 przez Główną Komisję Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Prowadzone było wobec prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej – Heleny Wolińskiej-Brus, (pierwotnie Felicja Fajga Mindla Danielak), kierowniczce biura Sztabu Głównego AL, szefowej Wydziału Kadr KG MO, zmarłej w 2008 r. w Oxfordzie), prokuratorów Prokuratury Generalnej – Beniamina Wejsblecha (dopracował do śmierci w 1991 r. jako radca prawny) i Pauliny Kern i innych.

Wyrok orzekł skład kierowany przez sędzię sekcji tajnej Sądu Wojewódzkiego Marię Gurowską vel Górowska vel Maria Sand vel Genowefa Maria Danielak z domu Zand (to ona skazała na karę śmierci gen. Fieldorfa), zasiadającą w sekcjach tajnych przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, Sądzie Wojewódzkim w Warszawie i Sądzie Najwyższym, zmarła w 1998 r., na wezwania sądu III RP się nie stawiała).

Komisja chciała przesłuchać sędziów orzekających w Sądzie Najwyższym – Emila Merza (dyspozycyjny, przewodniczył tajnej sekcji sędziów Sądu Najwyższego – Wydział III Izby Karnej SN, po wstępnej analizie jego działalności sędziowskiej za rażące naruszenie prawa uznano 16 spraw;  orzekał w Sądzie Najwyższym do osiągnięcia wieku emerytalnego w 1962 roku.), Gustawa Auscalera (w grudniu 1957 r.  Auscaler wyemigrował z rodziną do Izraela. Był przez kilka lat dyrektorem Centralnej Szkoły Prawniczej im. Duracza, pracował jako prokurator w Tel Awiwie do 1965 r)  i Igora Andrejewa ( był współautorem podręcznika Prawo karne Polski Ludowej (1954). Od 1964 profesor nauk prawnych, współautor projektu Kodeksu karnego z 1969).

W ramach konferencji ukazane zostaną również postawy prokuratorów, którzy aktywnie sprzeciwili się utrwalaniu reżimu komunistycznego za co spotkały ich szykany i represje prawnokarne.

ASG

Konferencja 19 kwietnia 2018 r. od godz. 9:30 do 15:00

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Pl. Bartoszewskiego 1

———————————————————————————————————————–

Kapelan ze Strzebielinka ks. Tadeusz Błoński

Przekazujemy informację o konferencji poświęconej kościołowi św. Piotra i Pawła, którego proboszczem był nasz kapelan ze Strzebielinka ks. Tadeusz Błoński. W konferencji weźmie udział Andrzej Drzycimski, który postara się przybliżyć postać księdza Tadeusza.

Konferencja

Kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Gdańsku – Wrzeszczu.

Architektura, ludzie, historia

piątek 20 kwietnia 2018 r., godzina 10.00

Program konferencji

10.00-10.15 – powitanie – ks. ppłk Sławomir Pałka

HISTORIA / LUDZIE: prowadzenie dr Janusz Marszalec

Miejsce: Instytut Maszyn Przepływowych PAN w Gdańsku, ul. Fiszera 14

10.15-10.35 – dr hab. Sławomir Kościelak, prof. UG – Państwo pruskie a kościół ewangelicki w Prusach Zachodnich na przełomie XIX i XX wieku z gdańskiej perspektywy

10.35-10.55 – dr Jan Daniluk – Życie parafii od powstania do 1945 r.

11.15-11.35 – dr Daniel Gucewicz – Pod znakiem komunizmu. Dzieje parafii po II wojnie światowej

11.35-12.00 Przerwa kawowa

12.00-12.15 – Barbara Szczepuła – Nowe życie w poniemieckich domach

12.15-12.30 – dr Andrzej Drzycimski – Ksiądz Tadeusz Błoński, kapelan Wojska Polskiego i internowanych

ARCHITEKTURA: prowadzenie dr hab., prof. PG Jakub Szczepański

Czas: 13.00-15.30

Miejsce: Kościół pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Gdańsku Wrzeszczu, ul. Sobótki 20

13.00-13.20 – Aurelia Bladowska – Od wsi do miasta – urbanistyczny i architektoniczny rozwój Wrzeszcza

13.20-13.40 – Maja Mociewicz – Kościoły gdańskie w XIX i na początku XX wieku. Przegląd architektury

13.40-14.00 – dr hab. Piotr Birecki – Kościół na tle architektury XIX-wiecznych kościołów garnizonowych Prus Zachodnich

14.00-14.15 – dr hab., prof. UMK Robert Rogal i Anna Rzychska – Konserwacja polichromii kościoła garnizonowego w Gdańsku Wrzeszczu

14.15-14.25 – dr hab. Piotr Birecki, prof. UMK- Witraże kościoła garnizonowego

14.25-14.35 – Dr Błażej Musiałczyk – Organy kościoła garnizonowego w Gdańsku Wrzeszczu – rys historyczny w kontekście działań organmistrzowskich E. Kempera

14.35-14.45 – Minikoncert organowy w wykonaniu Błażeja Musiałczyk

14.45-15.00 – Podsumowanie: prof. Andrzej Januszajtis

Poniżej szkic do biografii ks. Tadeusza Błońskiego oparty o dokumentację zgromadzenia salwatorianów:

Ks. Tadeusz Błoński SDS (1932-1990)

ks. Tadeusz Błoński SDS 2Urodził się 1 września 1932 roku w Złotnikach koło Jędrzejowa w świętokrzyskim, znanych z tego, że w miejscowym kościele został ochrzczony Stanisław Konarski (1700-1773), późniejszy ksiądz, pijar, założyciel Collegium Nobile oraz dramatopisarz, publicysta, reformator polityczny i edukacyjny. Zaraz po maturze we wrześniu 1950 roku młody osiemnastoletni Tadeusz Błoński wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego zgromadzenia salwatorianów w niewielkie wsi w Bagnie, powiat trzebnicki, gmina Oborniki Śląskie. Umiejscowienie w 1953 roku seminarium w tutejszym zespole pałacowym z początku XVIII wieku, z dala od wielkomiejskiego życia, kształtowało przyszłych księży otwartych na potrzeby innego człowieka. Wśród prowadzących zajęcia byli wybitni przedstawiciele salwatorianów, m. in. ks. Gerard Jan Drozdek (ur. 1914), późniejszy tłumacz ksiąg w „Biblii Tysiąclecia” i autor opracowań o tematyce maryjnej, hagiograficznej, a zwłaszcza biblijnych dotyczących poszczególnych ksiąg i ewangelii. Po ośmiu latach święcenia kapłańskie Tadeusz Błoński przyjął  w czerwcu 1958 roku w kościele sióstr wizytek w Krakowie. Szafarzem sakramentu kapłańskiego był biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej Karol Pękala, przedwojenny i powojenny wieloletni dyrektor „Caritas”, w czasie wojny  organizator pomocy dla więźniów obozów koncentracyjnych i opiekun wysiedlonych z terenów wcielonych do Rzeszy, później sygnatariusz uchwał II Soboru Watykańskiego (1962 i 1965).

W swoim życiu kapłańskim ks. Tadeusz Błoński był w jedenastu placówkach duszpasterskich. Pierwszą placówką było salwatoriańskie Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy, później jako wikariusz posługiwał we Wrocławiu, Miłowie, Baniach Mazurskich i w Warszawie. Wreszcie został ekonomem wspólnoty salwatoriańskiej w Piastowie w Warszawie-Ursusie,następnie rekolekcjonistą i duszpasterzem we wspólnocie salwatoriańskiej we Wrocławiu, stamtąd przeniesiony został na kapelana w Generalnym Dziekanacie Wojska Polskiego (1970-1972). Decyzją ks. płk Juliana Humeńskiego, Generalnego Dziekana WP (1964-1986) ks. Błońskiego skierowano do Puław, gdzie został proboszczem miejscowego kościoła garnizonowego (1972-1978). Stamtąd przeniesiony został do Gdańska Wrzeszcza do kościoła św. Piotra Pawła, kościoła garnizonu gdańskiego. Po ośmiu latach pracy duszpasterskiej w Gdańsku, w tym również pełnienia posługi kapłańskiej w Ośrodku Odosobnienia w Strzebielinku k. Wejherowa (1981-1982), skierowano go do Inowrocławia do kościoła pw. św. Barbary, parafii miejscowego garnizonu WP. Zmarł 1 września 1990 roku w Inowrocławiu, a pochowany został w grobowcu salwatorianów w Trzebini k. Krakowa.


Sztandar Stowarzyszenia Strzebielinek

Uprzejmie informujemy że dnia 2 kwietnia 2018 roku rozpoczynamy zbiórkę pieniędzy na sztandar Stowarzyszenia Strzebielinek.

Wpłat w wysokości 100 zł można dokonywać na rachunek bankowy Stowarzyszenia Strzebielinek w BGŻ BNP Paribas: 34160014621819051170000001 („Sztandar”).

Każdy wpłacający zostanie fundatorem sztandaru Stowarzyszenia Strzebielinek. Lista fundatorów zostanie opublikowana na stronie internetowej www.Strzebielinek. pl.

Z uwagi na wymogi prawne, wpłat można dokonywać wyłącznie przelewem bankowym.

Koordynatorem zbiórki ze strony Zarządu Stowarzyszenia Strzebielinek i chorążym pocztu sztandarowego będzie Paweł Barański (adres mailowy: zrbbaranski@interia.pl, tel. kom. 601 682 491). Paweł wyraził gotowość opieki nad sztandarem i zobowiązał się do uczestnictwa we wszystkich aktywnościach Stowarzyszenia w których jego obecność, wraz ze sztandarem, będzie wymagana.

Zarząd Stowarzyszenia Strzebielinek


Wielkanoc 2018

Wielkanoc

Niech czas wielkanocny utrzyma nasze marzenia w mocy!
Pogodnych, spokojnych świąt wielkanocnych, zdrowia, pomyślności i wiosennego nastroju wszystkim ludziom dobrej woli życzy
Stowarzyszenie Strzebielinek


To Trzeba Obejrzeć:   Przepraszam Was Wszystkie Narody!

https://www.youtube.com/watch?v=l6FkJ7Dghrs


Składki Członkowskie Stowarzyszenia Strzebielinek na Rok 2018

Informujemy, że zgodnie z uchwałą zarządu Stowarzyszenia Strzebielinek z grudnia 2017 składki członkowskie za rok 2018 można wpłacać w dowolnej wysokości. Oznacza to, że każdy członek stowarzyszenia sam musi rozważyć swoją sytuacje finansową i, w zależności od niej, ustalić wysokość swojej składki członkowskiej.

W praktyce, osoby znajdujące się w dobrej sytuacji finansowej wpłacają, przykładowo, 100 PLN, a te, które są w bardzo trudnej sytuacji – 1 PLN. Wszyscy członkowie Stowarzyszenia, którzy wpłacą 1 PLN, albo więcej, będą mieli opłacone składki członkowskie w tym roku. Nie ma górnego limitu wysokości składek członkowskich (propozycja dla osób zamożnych, które chciałyby wspomóc Stowarzyszenie).

Wpłat można dokonywać na rachunek bankowy Stowarzyszenia Strzebielinek w BGŻ BNP Paribas: 34160014621819051170000001 („Składka Członkowska 2018”).

Fundusze uzyskane ze składek członkowskich zostaną wykorzystane na cele statutowe.

Zarząd Stowarzyszenia Strzebielinek


Spotkanie Opłatkowe Strzebielinkowców

Stowarzyszenie Strzebielinek ma zaszczyt zaprosić wszystkich, którym wciąż bliskie są ideały Solidarności, na Spotkanie Opłatkowe Strzebielinkowców w Strzebielinku i w Gniewinie dnia 10 grudnia 2017 roku.

 RSVP Strzebielinek@gmail.com , tel. 515 228 787

 Program spotkania 10 grudnia 2017 roku (niedziela)

Godzina 10:00 Strzebielinek, Dom Pomocy Społecznej

Spotkanie przy tablicy pamiątkowej na murze dawnego obozu internowanych.

Przemówienia przedstawicieli strzebielinkowców i gości.

Złożenie kwiatów pod tablicą pamiątkową.

Godzina 11:30 Gniewino, Kościół parafialny pod wezwaniem św. Józefa Rzemieślnika

Msza św. w intencji Ojczyzny i zmarłych Kolegów.

Godzina 13:00 Gniewino, Restauracja Trzy Korony

Spotkanie opłatkowe. Na poczęstunek zaprasza Gmina Gniewino.

Wolne forum: dyskusja i przemówienia gości.

Podczas spotkania będzie możliwość wstąpienia do Stowarzyszenia Strzebielinek. Członkowie zarządu Stowarzyszenia udostępnią chętnym deklaracje członkowskie i postarają się odpowiedzieć na wszystkie pytania.

Godzina 16:30

Zakończenie spotkania i zebranie danych do listy kontaktowej obecnych i tych, którzy nie mogli przybyć.

Kontakt: Jan Skiba tel.: 515 228 787, lub Roman Bielecki i Krzysztof Gąsior: Strzebielinek@gmail.com

Dojazd: Autokar spod dworca w Wejherowie o godzinie 9:00 rano. Po spotkaniu autokar odwiezie uczestników spotkania do Wejherowa.

 


Relacja z Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Członków Stowarzyszenia Strzebielinek

W dniu 16 września 2017 roku o godzinie 10:00 rano w sali „Akwen” Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia Strzebielinek, którego celem był wybór nowych władz Stowarzyszenia.

Dotychczasowy władze Stowarzyszenia złożyły rezygnacje.

Podkreślono, że potrzeba wyboru nowego Zarządu i Komisji Rewizyjnej wynika m. in. z faktu wzrostu liczby członków, którzy również powinni być odpowiednio reprezentowani w organach Stowarzyszenia.

Odchodzące władze Stowarzyszenia przedstawiły sprawozdania ze swojej działalności, które zostały zaaprobowane przez Walne Zgromadzenie.

Następnie przystąpiono do przeprowadzenia wyborów.

W ich wyniku ukonstytuował się nowy Zarząd w składzie:

Roman Bielecki                   – prezes zarządu

Jan Skiba                             – wiceprezes zarządu

Krzysztof Gąsior                  – wiceprezes zarządu

Paweł Barański                    – członek zarządu

Wojciech Dobrzyński           – członek zarządu

Jan Wyrowiński                   – członek zarządu

Romuald Plewa                  – członek zarządu

Kolejnym punktem były wybory Komisji Rewizyjnej.

Jej nowy skład to:

Roman Siuda                      – przewodniczący komisji rewizyjnej

Joanna Wojciechowicz       – zastępca przewodniczącego komisji rewizyjnej

Mirosław Bator                     – sekretarz komisji rewizyjnej

Rajmund Rubacki               – członek komisji rewizyjnej

Na koniec miała miejsce krótka dyskusja na różne tematy interesujące zebranych.

Po jej zakończeniu Walne Zgromadzenie zostało zamknięte.

Zarzad 2017-09-16 A

Zarząd wybrany 16 września 2017.

 


 

Żegnamy Andrzeja Rzeczyckiego

Andrzej Rzeczycki

Andrzej Rzeczycki, rysunek Andrzeja Trzaski

W poniedziałek, 17 lipca 2017 roku, pod długiej i ciężkiej chorobie odszedł od nas Andrzej Rzeczycki.

W stanie wojennym, Andrzej był zawsze na miejscu najważniejszych wydarzeń w Gdańsku. Mimo represji, stawiał czoła wszelkim przeciwnościom losu. Nigdy nie odmawiał pomocy, tym którzy byli w potrzebie. Andrzej był razem z nami w Strzebielinku. Po wyjściu na „wolność”, nie zaprzestał działalności podziemnej. Tryskał, niekiedy szalonymi, pomysłami  jak „obalić komunę”.  Kilka z nich udało mu się zrealizować. Był pomysłodawcą włamania do okupowanej przez milicję siedziby Zarządu Regionu Solidarności we Wrzeszczu i wyniesienia zmagazynowanych tam składopisów IBM (wykonawcami byli studenci Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni). Urządzenia te były wykorzystane przez wiele podziemnych drukarni Solidarności, NZS i Solidarności Walczącej. Andrzej był zwykłym człowiekiem, całym sercem oddanym sprawie Solidarności. Był jednym z milionów anonimowych bohaterów Solidarności. Andrzej pozostanie na zawsze w naszej pamięci.

Pogrzeb śp. Andrzeja Rzeczyckiego odbędzie się w sobotę 22 lipca 2017 roku. Msza żałobna za spokój jego duszy odprawiona będzie o godzinie 12.00 w kościele św. Kazimierza na Zaspie (ul. Pilotów). Uroczystości pogrzebowe, ostatnie pożegnanie i różaniec o godzinie 13.30 w kaplicy cmentarnej w Gdańsku Oliwie przy ul. Czyżewskiego. Wyprowadzenie i pogrzeb o godzinie 14.00.

Zarząd Stowarzyszenia Strzebielinek


Spotkanie Koleżeńskie Strzebielinkowców

Zaproszenie

Stowarzyszenie Strzebielinek ma zaszczyt zaprosić wszystkich, którym wciąż bliskie są ideały Solidarności, na Spotkanie Koleżeńskie Strzebielinkowców w Strzebielinku i w Gniewinie w niedzielę 13 sierpnia 2017 roku.

RSVP   Strzebielinek@gmail.com,  tel.  515 228 787

Program spotkania 13 sierpnia 2017 roku (niedziela)

Godzina 10:00  Strzebielinek, Dom Pomocy Społecznej

Spotkanie przy tablicy pamiątkowej na murze dawnego obozu internowanych.
Przemówienia przedstawicieli strzebielinkowców i gości.

Zamiast kwiatów pod tablicą pamiątkową prosimy o świeże owoce dla mieszkańców Domu Pomocy Społecznej.

Godzina 11:30  Gniewino, Kościół parafialny pod wezwaniem św. Józefa Rzemieślnika
Msza św. w intencji Ojczyzny i zmarłych Kolegów.

Godzina 13:00  Gniewino,  Hotel Mistral Sport, Restauracja Hotelowa (adres: Sportowa 5, 84-250 Gniewino)

Spotkanie koleżeńskie. Na poczęstunek zaprasza Gmina Gniewino.

Wolne forum: dyskusja i przemówienia gości. Proponujemy swobodny format wypowiedzi na dowolne tematy. Pamiętajmy jednak, że spotkanie ma charakter koleżeński i w związku z tym, każdemu z nas należy się szacunek. Prosimy o unikanie tematów związanych z bieżącymi wojnami politycznymi. Skupmy się na tym co nas łączy, a nie na tym co nas dzieli. Łączy nas Solidarność.

Podczas spotkania będzie możliwość wstąpienia do Stowarzyszenia Strzebielinek. Członkowie zarządu Stowarzyszenia udostępnią chętnym deklaracje członkowskie i postarają się odpowiedzieć na wszystkie pytania. Walny Zjazd Stowarzyszenia Strzebielinek planowany jest na przełom sierpnia i września 2017 roku.

Godzina 15:30
Zakończenie spotkania i zebranie danych do listy kontaktowej obecnych i tych, którzy nie mogli przybyć.

Dojazd: Autokar spod dworca w Wejherowie o godzinie 9:00 rano. Po spotkaniu autokar odwiezie uczestników spotkania do Wejherowa.

Kontakt: Jan Skiba tel.: 515 228 787, lub Roman Bielecki i Krzysztof Gąsior:   Strzebielinek@gmail.com

————————————————————————————————————————————

Stowarzyszenie  Strzebielinek  Zarejestrowane!

Miło nam poinformować, iż Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w dniu 30.05.2017 r, zarejestrował Stowarzyszenie Strzebielinek. Siedzibą Stowarzyszenia jest Gdańsk (adres: Stowarzyszenie Strzebielinek, ul. Lutniowa 40, 80-298 Gdańsk). W skład Zarządu wchodzą: Roman Bielecki – Prezes, Jan Skiba – Wiceprezes, Krzysztof Gąsior – Wiceprezes, Jarosław Rypniewski – Członek.

Według statutu członkami Stowarzyszenia Strzebielinek mogą zostać osoby które:

a) były internowane na terenie Ośrodka Odosobnienia w Strzebielinku w okresie od 13 grudnia 1981 do 23 grudnia 1982,

b) są potomkami internowanych w Strzebielinku,

c) utożsamiają się z tradycjami walki o wolność, solidarność i niepodległość Narodu Polskiego.

Statutowym celem Stowarzyszenia jest:

a) inspirowanie i propagowanie polskiego patriotyzmu,

b) prowadzenie działań i akcji o charakterze patriotycznym i narodowym,

c) promowanie walki Narodu Polskiego o wolność, solidarność i niepodległość.

Cel ten Stowarzyszenie realizuje między innymi poprzez organizowanie spotkań, uroczystości oraz akcji patriotycznych z udziałem osób, które aktywnie uczestniczyły w walce o niepodległość Polski, czynnie przeciwstawiając się systemom totalitarnym w okresie od roku 1939 do czasów współczesnych. Stowarzyszenie w miarę swoich możliwości będzie wspierać członków, którzy znajdują się w trudnej sytuacji życiowej i wymagają pomocy.

Trochę historii…. Jakiś czas temu powstała nieformalna grupa robocza, której celem było powołanie Stowarzyszenia Strzebielinek. W skład tej grupy wchodzili Romek Bielecki, Andrzej Drzycimski i Jasiu Skiba. Później dołączył Krzysztof Gąsior. Inspiracją dla grupy roboczej była działalność Andrzeja Drzycimskiego na rzecz upamiętnienia byłych internowanych w obozie w Strzebielinku. Andrzej od lat prowadził stronę internetową Strzebielinek.pl i współorganizował coroczne spotkania byłych internowanych. Postulat stworzenia Stowarzyszenia Strzebielinek, w różnych okresach czasu, wysuwali: Antek Filipkowski, Maciek Kuczyński i Jan Wyrowiński. Ojcem chrzestnym przedsięwzięcia był Jasiu Skiba, który potrafił zachęcić i zmotywować kolegów do wspólnej pracy. Ze względów logistycznych grupa zdecydowała się pracować w wąskim gronie. Grupa uzyskała wsparcie i pomoc prawną Zarządu Regionu Gdańskiego Solidarności, a także innych osób o kompetencjach eksperckich.

Grupa robocza od początku swojej działalności założyła, że będzie pełnić wyłącznie służebna rolę wobec Stowarzyszenia Strzebielinek. Celem grupy roboczej było dostarczenie gotowego produktu, czyli zarejestrowanego w KRS Stowarzyszenia Strzebielinek, przed Zjazdem Strzebielinkowców w sierpniu 2017 roku. W tym samym mniej więcej czasie, na przełomie sierpnia i września 2017 roku, zwołane będzie Walne Zgromadzenie Członków, na którym powołany zostanie nowy zarząd Stowarzyszenia. Jest to konieczne aby członkowie, którzy przystąpią do Stowarzyszenia w sierpniu 2017 roku, mieli taki sam wpływ na Stowarzyszenie jak członkowie-założyciele. W związku z tym, wyłoniony na spotkaniu założycielskim w dniu 25 kwietnia 2017 roku w Gdańsku zarząd, należy traktować jako tymczasowy. Zarząd ten złoży rezygnację podczas Walnego Zgromadzenia Członków na przełomie sierpnia i września 2017 lub zostanie przez to forum odwołany.

Informacje na temat aktywności Stowarzyszenia będą na bieżąco umieszczane na stronie Strzebielinek.pl.

…………………………….. Zarząd Stowarzyszenia Strzebielinek

——————————————————————————————————————————————-

Strzebielinek,  Gniewino,  Kostkowo….

Dnia 22.06.2017 (czwartek) miała miejsce wizyta trzech członków zarządu Stowarzyszenia Strzebielinek (Jan Skiba, Krzysztof Gąsior i Roman Bielecki) w Strzebielinku, Gniewinie i Kostkowie. Celem były spotkania z panem Marcinem Ledke, dyrektorem Domu Pomocy Społecznej, który obecnie znajduje się na terenie dawnego Ośrodka Internowanych w Strzebielinku, z panem Waldemarem Szczypiorem,  dyrektorem Gminnego Ośrodka Sportu w Gniewinie oraz z księdzem Marianem Miotk, proboszczem parafii w Gniewinie.

W czasie tych spotkań omawiane były sprawy organizacyjne, dotyczące spotkania internowanych i ich rodzin, które planowane jest na dzień 13 sierpnia b.r.

Na koniec udaliśmy z wizytą do Kostkowa, gdzie w związku z propozycją nawiązania współpracy pomiędzy 12 Drużyną Harcerską im. Armii Krajowej „BASZTA” z Kostkowa i Stowarzyszeniem Strzebielinek, spotkaliśmy się z księdzem Robertem Meyerem, proboszczem parafii w Kostkowie oraz drużynową Beatą Bujak. Otrzymaliśmy zaproszenie na uroczystość poświęcenia harcówki, które odbyła się następnego dnia, tj. 23.06.2017 (piątek). W uroczystości tej uczestniczyli członkowie Stowarzyszenia Strzebielinek: Jan Skiba i Roman Bielecki.

22-06-2017 IMG_9410a

Krzysztof Gąsior,  Roman Bielecki,  Jan Skiba


 

zaproszenie_20017-04-26

 

 


 

Artykuł Andrzeja Drzycimskiego opublikowany w miesięczniku HISTORIA. UWAŻAM RZE. numer12 (57) grudzień 2016

IMG_0525

IMG_0526

IMG_0527

IMG_0528



13 grudnia 2015 - 02 fot. Antoni Filipkowski

 

13 grudnia 2015, przed mszą św. w Gniewinie, internowani spotkali się przy murze dawnego więzienia w Strzebielinku, gdzie przez rok przetrzymywani byli w ośrodku odosobnienia. Wraz z delegacjami powiatu wejherowskiego, gminy, Europejskiego Centrum Solidarności i delegacji NSZZ Solidarność złożyli kwiaty pod płytą upamiętniającą funkcjonowanie obozu dla internowanych.


 

IMG_9658

 

Ratusz Głównego Miasta Gdańska, 28 stycznia 2015 roku. Na uroczystej gali z okazji wręczenia  Nagrody Naukowej Miasta Gdańska im. Jana Heweliusza za ubiegły rok, zwanej gdańskim Noblem, prof. dr hab. Mieczysław Nurek, historyk, laureat, otrzymuje książkę o Strzebielinku Dziennik internowanego od Andrzeja Drzycimskiego, jego współautora (razem Adamem Kinaszewskim).


Linki do galerii zdjęć z kolędowania w Europejskim Centrum Solidarności (10 stycznia 2015), gdzie tematem przewodnim były wigilie w obozach i więzieniach w 1981 roku, w tym także w Strzebielinku.

http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/3711222,wspolne-koledowanie-w-ogrodzie-zimowym-ecs-zdjecia,id,t.html

http://www.ecs.gda.pl/title,1_KOLEDOWANIE_W_ECS_GALERIA_FOTO,pid,8,oid,62,cid,75.html


Zjazd Strzebielinkowców – osób niegdyś internowanych w Strzebielinku koło Wejherowa – odbył się 17 sierpnia 2014 roku.

Wszystkim zaangażowanym w przygotowanie i przeprowadzenie Zjazdu Strzebielinkowców bardzo dziękujemy za wsparcie przy zorganizowaniu tego spotkania. Bez tego nie byłoby możliwe zwołanie z 501 wszystkich internowanych w Strzebielinku aż 129 internowanych, którzy przyjechali z całego kraju i ze świata (Kanada, Norwegia, Szwecja, Niemcy, Francja) i nawiązanie kontaktów z rodzinami zmarłych kolegów. Dzięki pomocy wielu instytucji obóz internowanych został upamiętniony specjalną tablicą, która zawisła na murze dawnego więzienia wraz z planszami informacyjnymi oraz wydany został w poszerzonej formie Dziennik internowanego, w którym znalazł się opis nie tylko rocznego funkcjonowania obozu, ale również po raz pierwszy opublikowana została pełna lista internowanych w Strzebielinku. Uzupełnieniami Dziennika są portrety malowane w obozie przez Andrzeja Trzaskę, wybór z grafiki i poczty obozowej, grypsy, notatki i robione z ukrycia zdjęcia. Wreszcie w Centrum Kultury i Bibliotece w pobliskim Gniewinie otwarte zostały dwie wystawy fotograficzne dotyczące życia obozowego i stanu wojennego. Tam również minister Sławomir Rybicki, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP odznaczył 13 naszych kolegów orderami i krzyżami za zasługi w walce o demokrację w Polsce.

Dziękujemy wszystkim, którzy nam pomogli.

W imieniu Komitetu Organizacyjnego Zjazdu Strzebielinkowców

Andrzej Drzycimski


Filmowa relacja ze Zjazdu — materiał Europejskiego Centrum Solidarności


Linki do materiałów ze Zjazdu Strzebielinkowców:

http://m.telewizjattm.pl/dzien/2014-08-18/30312-z-ojczyzna-na-ustach-wytrwali-w-strzebielinku.html?play=on

http://www.radiogdansk.pl/index.php/wydarzenia/item/15796-prawie-500-bylych-internowanych-spotka-sie-w-strzebielinku.html

http://www.express.olsztyn.pl/artykuly/internowani-podczas-stanu-wojennego-spotkali-sie-w-strzebielinku?destination=node/948#slide-0-field_artykul_zdjecia-9026

http://www.tvp.pl/gdansk/aktualnosci/spoleczne/w-strzebielinku-spotkali-sie-internowani-w-grudniu81/16469521

http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/3542329,w-strzebielinku-odslonieto-tablice-upamietniajaca-internowanych-zdjecia,id,t.html

http://wejherowo.naszemiasto.pl/artykul/tablice-upamietniajaca-tych-ktorzy-byli-internowani,2388579,artgal,t,id,tm.html

http://www.prezydent.pl/aktualnosci/ordery-i-odznaczenia/art,1359,odznaczenia-dla-internowanych-dzialaczy-opozycji-demokratycznej.html

http://www.gdansk.pl/start_nowy,512,32433.html

————————————————————————————————————————————

Książkę Dziennik internowanego można kupić w Oficynie Gdańskiej…. http://oficynagdanska.pl/6-katalog

————————————————————————————————————————————

Początkiem inicjatywy upamiętnienia funkcjonowania w latach 1981-1982 obozu dla internowanych w Strzebielinku był konkurs Ślady historii najnowszej w mojej miejscowości, zorganizowany przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku. Jedną z nagród otrzymała Karolina Marzec, uczennica pobliskiego Samorządowego Gimnazjum w Kostkowie. Przygotowując swoją pracę zebrała relacje byłych internowanych i multimedialnie opowiedziała historię obozu. Wydobyła również z zapomnienia, że przez 375 dni z 586 dni stanu wojennego ten obóz był jednym z największych i najdłużej funkcjonujących ośrodków odosobnienia dla internowanych w stanie wojennym. Tutaj przetrzymywano bez wyroku 501 osób, działaczy i sympatyków NSZZ „Solidarność”, w tym jedną trzecią składu Komisji Krajowej oraz dziesiątki działaczy związkowych, robotników, chłopów, studentów, aktorów, dziennikarzy, prawników, przedstawicieli solidarnościowych mediów. Cały przekrój polskiego społeczeństwa… Nasze późniejsze losy też były bardzo różne. Byli wśród nas: przyszły prezydent Rzeczypospolitej i premier pierwszego rządu niepodległej Polski, posłowie, senatorowie, ministrowie, działacze samorządów, ale też i ci, których dotknęło bezrobocie oraz ci, którzy wyemigrowali i już nigdy nie zobaczyli ojczyzny.